Nasz blog
Bajka Terapeutyczna - "Tajemnica serca"
Bajka została napisana dla 8- letniego chłopca, który miał duże trudności w regulacji trudnych emocji, zwłaszcza złości. Dopiero nabycie umiejętności spojrzenia w głąb siebie i ustalenie swoich potrzeb i oczekiwań umożliwiło mu poznanie, zaakceptowanie i zaopiekowanie się swoimi emocjami.
Bardzo dziwna była to kraina. Drugiej takiej nie znajdzie się nawet gdyby obejść cały świat. Wszystkie domy i miasta, ulice i parki, sklepy i place zabaw mieściły się na… drzewie. Tak, wiem jak to dziwnie brzmi, ale właśnie tak było. Drzewo to było ogromne. Jego gałęzie sięgały od wschodu do zachodu. Było tak rozłożyste jak ocean. Zapewniało istotom tam mieszkającym schronienie, ciepło, cień, pożywienie. Na jednym z jego konarów mieściła się ulica zwana Spokojną. Na tej ulicy mieszkały głównie koty i psy. O dziwo, między nimi nie dochodziło do konfliktów i waśni. Wszyscy żyli ze sobą, jak mówi nazwa ulicy- spokojnie. Nikt nikomu nie przeszkadzał, nie dokuczał. Mieszkańcy byli dla siebie życzliwi i troskliwi. Szanowali też zdanie innych i akceptowali to, że każdy z nich jest inny. Lubili tą swoją różnorodność. Czerpali z niej garściami, by efektywnie ze sobą pracować i pomagać sobie nawzajem.
Nie zawsze jednak tak było. Dopiero trudne doświadczenia które miały miejsce w przeszłości znacząco wpłynęły na zwierzęta i ich obecne postępowanie.
Kot o imieniu Mruczek zaczął nagle zachowywać się bardzo dziwnie. Nikt nigdy nie widział czegoś takiego. Wszyscy byli w szoku. Pewnie, by wybaczyli mu to, gdyby nie fakt, że jego zachowanie pogarszało się z dnia na dzień. A co takiego robił Mruczek? No cóż, nasz mały kotek krzyczał na wszystkich, obrażał się, brzydko się odzywał. Nie miał ochoty nikomu pomagać, o nikogo nie dbał. Z biegiem czasu utracił nawet tych bliskich, których miał. Został sam. Od tego czasu jeszcze częściej wpadał w furię - kopał, bił i pluł. Wszyscy się od niego odsunęli, nikt nie chciał mieć z nim nic wspólnego. Gdy inne zwierzęta widziały zachowanie się Mruczka, same również zaczęły postępować podobnie. W Krainie Drzewa zaczęło dochodzić do kłótni, złości na siebie nawzajem. Zwierzęta zaczęły się od siebie odsuwać, przyjaźnie się psuły. Pojawiło się dużo smutku, przygnębienia, poczucia winy i samotności. Ulica zwana Spokojną mogłaby nosić nazwę Ulica Braku Miłości.
Mogłoby to tak trwać, zwierzęta mogłyby się zatracać w kręgu złości i agresji gdyby nie Ogonek. Ogonek był psem. Chodził głównie na dwóch łapach. Miał fioletowe oczy, poduszeczki przy pazurkach oraz klapnięte prawe ucho. Ogonek nie mógł patrzeć na zachowanie przyjaciół. Czuł, że coś się pod tym kryje, czuł, że oni tak naprawdę cierpią przez to, że dzieje się tak jak opisywaliśmy wyżej. Ogonek więc ciągle trwał przy swoim przyjacielu Mruczku, pomimo usilnych prób kota, by go odrzucić. Piesek ten trwał przy Mruczku w chwilach złości. Starał się mu pomóc. Często mówił mu o konsekwencjach takich zachowań. Do Mruczka jednak nic nie docierało. Sytuacja zmieniła się w dniu urodzin kota. Co roku wszyscy mieszkańcy ulicy Spokojnej urządzali mu przyjęcie niespodziankę. Umówmy się, po kilku latach Mruczek już się wszystkiego domyślał, ale zawsze był zachwycony i nie mógł doczekać się tego czasu. Gdy nadszedł dzień 9 urodzin wierzył, że i w tym roku czeka go fantastyczna impreza. Niestety, koledzy i koleżanki, nie mieli ochotę na zabawę w jego towarzystwie. Nikt nie przyszedł, nikt nie złożył mu życzeń urodzinowych. Tylko Ogonek pozostał na stanowisku. Przyszedł do Mruczka z prezentem i tortem. Mówi się, że nawet w największym złu można znaleźć iskierkę dobra i również w tym przykładzie było podobnie. Smutny Mruczek w końcu bez krzyku i pretensji wysłuchał przyjaciela:
- Kochany Mruczku, tak mi źle gdy patrzę na to jak się męczysz ze swoją złością. Widzę jak cierpisz, gdy okazuje się, że tracisz przez nią swoich bliskich. Tylko ja zostałem a powiem ci szczerze, że jest to trudne.
- Wiem…, ja to wszystko wiem. Ale nie wiem skąd się bierze ta moja furia. Nie umiem jej kontrolować. Mam nawet czasem myśli, że nie nadaję się do tego by mieszkać na ulicy Spokojnej.- odpowiedział przygnębiony kotek
- Chcę ci pomóc, dlatego prosiłem o radę Mądrą Sowę mieszkającą w koronie Drzewa zwanej Rozsądną. Otóż ona powiedziała mi, że zaraz nad ziemią z której wyrasta pień naszego Drzewa mieszka Czarownik, który potrafi odpowiedzieć na wszystkie pytania.
Kotek się zamyślił. Wycieczka na dół wiązała się z wielkim wysiłkiem, licznymi wyrzeczeniami i opuszczeniem swojego ciepłego, wygodnego domu. Podjął jednak decyzję o podróży. “Jak teraz czegoś nie zrobię, to już sobie z sobą w ogóle nie poradzę. Nie chce by innym było przykro i smutno z uwagi na to jak się zachowuje. Tak, jutro wybiorę się do Czarownika i poproszę o pomoc”. Co Mruczek postanowił to zrobił. Z samego rano zabrał swój tobołek i zaczął schodzić po pnie coraz niżej i niżej w dół. Po drodze spotkał wiele zwierząt, przyjaciół i znajomych, którzy dowiadując się o celu jego podróży życzyli mu szczęścia i chętnie pomagali mu udzielając rad i wskazówek jak najszybciej dostać się do Czarownika. Po długiej podróży Mruczek dotarł do celu. Jego oczom ukazała się mała chatka zbudowana z płatków róż. Kotek ostrożnie zapukał i wszedł do środka. Czarownik okazał się małym wróżem, opiekunem kwiatów. Mruczek opowiedział mu swoją sytuację, a prosząc o pomoc miał w oczach łzy. Wróż wzruszył się nieszczęściem kotka. Zastanowił się przez chwilę a później (całkowicie zaskakując tym Mruczka) podjął pieśń:
Jeśli dopada cię chandra,
gdy czujesz, że kiepsko jest,
gdy w twoim sercu gości pogarda,
gdy na przyjaciela oblewasz test.
Pamiętaj o tym mój drogi,
niech to rozbudzi serce twe,
jest sposób na spokój błogi,
lecz musisz poznać serce swe.
Popatrz na to co gnębi cię.
Zobacz przyczynę zguby twej.
W swoich potrzebach zanurz się.
I wypowiedzieć je chciej.
Gdy zrobisz tej jeden krok,
gdy powiesz swej odwadze “Tak”,
w stronę dobroci zrobisz skok
i przyjaźni poznasz smak.
Mruczek tak zasłuchał się w słowa pieśni, że nie zauważył, gdy Czarownik skończył. Jeszcze przez dłuższy czas stał bez słowa, rozmyślając nad tym co usłyszał.
- Czyli to ja muszę się zmienić a nie inni dookoła? - zapytał w końcu z wahaniem.
- Mruczku - Wróż popatrzył na kotka ze wzruszeniem- masz całkowitą rację. Żeby poradzić sobie ze swoją złością i innymi trudnymi emocjami, tj. smutek, lęk, poczucie winy, musisz odkryć skąd się one biorą. Jeśli odkryjesz tę tajemnicę, wtedy poznasz drogę do siebie i do innych. Mruczku, poznaj siebie, by móc poznawać innych. Zaakceptuj siebie, by móc akceptować innych. Doceń siebie, by móc innych obdarzać uznaniem i szacunkiem. Pokochaj siebie, bo bez tego nigdy nie osiągniesz pełni szczęścia i spokoju.
Mruczek ruszył w drogę powrotną. W swoim sercu wciąż na nowo analizował to co usłyszał od Czarownika. “Pokochaj, doceń, zaakceptuj- najpierw siebie, potem innych. Odkryj co jest w Tobie, by móc sobie z tym poradzić i o siebie zadbać.” Po powrocie do domu kotek opowiedział wszystko Ogonkowi. Piesek z wielkim zainteresowaniem słuchał tego co przyjaciel miał mu do przekazania. A wiele się tego nazbierało. Mruczek bowiem odkrył, że tak bardzo potrzebował uznania innych, że każda drobna uwaga, że coś jest nie tak sprawiała, że czuł się przez nich odrzucony i niechciany. To wywoływało złość i frustrację. Nie było łatwo się do tego przyznać, ale kot podjął to wyzwanie. Postanowił przeprosić innych mieszkańców i opowiedzieć im o niesamowitym spotkaniu jakie miało miejsce niedaleko korzeni Krainy Drzewa. Zaśpiewał im też piosenkę i wytłumaczył jej sens.
Od tego czasu zwierzęta starają się mówić o tym czego im potrzeba, by czuć się ok. Oczywiście, czasami zdarza się, że ktoś wybuchnie złością, pojawi się jakaś kłótnia lub inne niewłaściwe zachowanie. Mieszkańcy ulicy Spokojnej nauczyli się jednak, że słowo “przepraszam” ma wielką moc. Potrafi zdziałać cuda i otwiera drogę do rozmowy o tym, co zrobić, by “w stronę dobroci zrobić skok i przyjaźni poznać smak”.
Powiązane wpisy
Zobacz też inne artykuły, które mogą Cię zainteresować.
Opinie naszych klientów
Sprawdź, co mówią osoby, które nam zaufały.
Poznaj historie realnej zmiany, wsparcia i towarzyszenia w ważnych momentach życia.
Masz pytania?
Bezpłatna konsultacja – pierwszy krok do zmiany
Porozmawiaj ze specjalistą, który z troską pomoże Ci określić potrzeby i wskaże najlepszą formę wsparcia. Zrób pierwszy krok ku równowadze i lepszemu samopoczuciu.
- kontakt@centrum-mysli.pl
- Centrum Myśli - Mszana Dolna
- Starowiejska 38B, 34-730 Mszana Dolna
- +48 733 233 063
- Centrum Myśli - Myślenice
- Słowackiego 75C, 32-400 Myślenice
- +48 570 909 509