Nasz blog
Mężczyźni nie płaczą… ale się wieszają. O męskiej depresji, o której mało się mówi
W naszej kulturze od dziecka powtarza się chłopcom te same słowa: „bądź twardy”, „nie płacz”, „dasz radę”, „nie mazgaj się”. Męskość bywa definiowana poprzez siłę, zaradność i wytrzymałość, a emocje – szczególnie te trudne – spychane są na margines. Dorosły mężczyzna, który mierzy się z depresją, często nie potrafi mówić o swoim cierpieniu. Nie dlatego, że go nie czuje, ale dlatego, że przez lata uczył się, iż okazywanie słabości jest wstydem.
Statystyki są bezlitosne. W Polsce mężczyźni popełniają samobójstwo ponad sześć razy częściej niż kobiety. To ogromna, bolesna dysproporcja, która mówi wiele o tym, jak bardzo tabuizowany jest temat męskiej depresji. Kobieta zmagająca się z kryzysem częściej sięgnie po rozmowę, zapisze się do psychologa, poprosi o pomoc bliskich. Mężczyzna częściej wybiera milczenie. Zamiast łez pojawia się złość, zamiast słów – alkohol, zamiast przyznania się do bezradności – praca do granic możliwości.
Depresja u mężczyzn bywa więc trudna do rozpoznania. Nie zawsze wygląda jak obraz smutnego, wycofanego człowieka. Czasem to ktoś, kto nadal działa, pracuje, żartuje, a jednocześnie wewnętrznie czuje pustkę i bezsens. Zdarza się, że bliscy orientują się, iż coś jest nie tak dopiero wtedy, gdy dochodzi do tragedii.
O męskiej depresji wciąż mówi się za mało. A przecież mężczyźni chorują tak samo jak kobiety, cierpią tak samo i tak samo potrzebują pomocy. To nie brak charakteru ani „miękkość”. To choroba, która wymaga leczenia i której można przeciwdziałać. Każdy ma prawo do łez, do gorszych dni, do proszenia o wsparcie.
Rozmowa może uratować życie. Wystarczy zacząć od prostego zdania: „Widzę, że jest Ci ciężko. Martwię się o Ciebie”. Czasem właśnie to otwiera drzwi, które były zamknięte latami.
Dlatego tak ważne jest, abyśmy przestali powtarzać „mężczyźni nie płaczą”. Oni płaczą, tylko często w samotności. A samotność w depresji bywa śmiertelnie niebezpieczna. O męskiej depresji trzeba mówić głośno, bo milczenie zbyt wielu mężczyzn kosztowało już życie.
Powiązane wpisy
Zobacz też inne artykuły, które mogą Cię zainteresować.
Opinie naszych klientów
Sprawdź, co mówią osoby, które nam zaufały.
Poznaj historie realnej zmiany, wsparcia i towarzyszenia w ważnych momentach życia.
Masz pytania?
Bezpłatna konsultacja – pierwszy krok do zmiany
Porozmawiaj ze specjalistą, który z troską pomoże Ci określić potrzeby i wskaże najlepszą formę wsparcia. Zrób pierwszy krok ku równowadze i lepszemu samopoczuciu.
- kontakt@centrum-mysli.pl
- Centrum Myśli - Mszana Dolna
- Starowiejska 38B, 34-730 Mszana Dolna
- +48 733 233 063
- Centrum Myśli - Myślenice
- Słowackiego 75C, 32-400 Myślenice
- +48 570 909 509